Jak ogrzać dom zimą, gdy masz egzotyczne zwierzęta
Jesień i zima to dla opiekunów zwierząt egzotycznych okres wymagający szczególnej uwagi. Większość gatunków trzymanych w domach pochodzi z cieplejszych stref klimatycznych i źle znosi spadki temperatur poniżej 20 stopni Celsjusza. Problem pojawia się zwłaszcza w nocy, gdy ogrzewanie działa słabiej, a mieszkanie wychładza się przez okna i ściany. Zanim więc nadejdą pierwsze mrozy, warto sprawdzić, czy warunki w poszczególnych pomieszczeniach rzeczywiście odpowiadają potrzebom podopiecznych.
Podstawą jest kontrola temperatury w miejscach, gdzie stoją terraria, klatki czy pojemniki. Zwykły termometr pokojowy to za mało — potrzebujesz pomiaru w kilku punktach, najlepiej przy samej ziemi i na wysokości kryjówek. Jeśli trzymasz chomika, pomocne będzie utrzymanie temperatury dla chomika zaplanowane z wyprzedzeniem, bo ten gatunek szczególnie źle znosi przeciągi i nagłe wahania. Warto też przenieść klatki z parapetów i okolic balkonów, gdzie różnice między dniem a nocą są największe.
Nie chodzi wyłącznie o samo dogrzewanie. Równie ważna jest ochrona przed utratą ciepła — uszczelnienie okien, zasłony termiczne, a w skrajnych przypadkach przeniesienie zwierząt do najmniejszego, najcieplejszego pokoju w mieszkaniu. Mata grzewcza albo kabel grzewczy sprawdzą się lepiej niż dogrzewanie całego pomieszczenia, ale muszą być zamontowane tak, by zwierzę mogło się od nich odsunąć. Przegrzanie jest równie niebezpieczne jak wychłodzenie.
Pamiętaj też, że zimą powietrze w ogrzewanych mieszkaniach jest bardzo suche. Dla gadów i płazów to problem z linieniem i oddychaniem, dla małych ssaków — z drogami oddechowymi. Nawilżacz albo po prostu miseczka z wodą postawiona obok grzejnika poprawi sytuację. Obserwuj zachowanie zwierząt: apatia, brak apetytu albo nadmierne zbijanie się w kąt to sygnały, że coś jest nie tak. Lepiej zareagować wcześniej, niż leczyć skutki wychłodzenia.